Добавил:
Upload Опубликованный материал нарушает ваши авторские права? Сообщите нам.
Вуз: Предмет: Файл:
Korolko Miroslaw - Sredniowieczna piesn religij...rtf
Скачиваний:
3
Добавлен:
01.05.2025
Размер:
2.77 Mб
Скачать

V.2 Doroto, cna dziewko czysta

przed w. 1 — „O świętej Dorocie”.

w. 1 cna — cnotliwa.

w. 2 eyrkiew — kościół.

w. 4 zwolona—wybrana; wyraźna reminiscencja z Bogurodzicy.

w. 5 krasa — piękność.

w. 6 — nie może nikt opisać.

w. 8 ślibiena — wyraz na pół spolonizowany z czes. snubena — poślubiona.

w. 9 z chocim (czes.) — z małżonkiem, oblubieńcom.

w. 10 — pomóż nam, bardzo grzesznym.

w. 12 Doro — skrócone imię męskie Teodor (skrót pozwala utrzymać ośmiozgłoskowiec).

w. 14 — odkąd ty masz ciało, tzn. urodziłaś się.

w. 17 wsze zboże — wszystek majątek.

w. 26 ślibce — swaty.

w. 27 — obiecując dużo bogactw.

w. 30 — zaparła się Chrystusa.

w. 32 suc — będąc.

w. 38 — bez wstydu pannę związali.

w. 39 obnażachu — obnażali.

w. 40 — tak bardzo biczowali.

w. 42 wielmi tepiećhu — bardzo bili.

w. 43 potocy teczechu — wytaczali potoki.

w. 45 — potem na drabinach do tortur rozpięli.

w. 46 — hakami targali.

w. 47 prosławne — przesławne.

w. 52 pro imię Boże — z powodu Bożego imienia.

w. 54 — zamknęli ją w więzieniu.

w. 55 Uszy — okrutni.

w. 68 — była bardzo zmęczona.

w. 60 wiedziechu — wiedli.

w. 61 — jakby zorze wschodziły.

w. 64 uźraw to sudca — ujrzawszy to sędzia.

w. 67 mułwici — mówić.

w. 68 Iścżwie przeł^ś^eici — podstępnie zwabić.

w. 69 modłom — tj. bałwanom.

w. 71 odpowiedzie — odpowie.

w. 75 — zaryczawszy poganin bardzo.

w. 77 Mawką — główkę.

w. 78 kroczasze — troczy, idzie.

w. 80 — pisarz ziemski tak mówi.

w. 82 do sah\a\radki — do ogródka.

w. 88 — za nim zawsze tęsknię.

w. 100 Mas — głos.

w. 101 ma choci — moja oblubienico.

w. 107 — purpurą odziane.

w. 110 — w miesiącu lutym.

w. 113 przez mieszkania — bez zwłoki,

w. 118 wiece — powiedział,

w. 121 — jak ci obiecała.

w. 126 pro koho — za kogo.

V.3 Chwała tobie, gospodynie

Pieśń–legenda o św. Stanisławie ułożona w XV w. Z okresu średniowiecza zachowały się jedynie trzy pierwsze zwrotki utworu, zapisane w rękopisie Biblioteki Kórnickiej, sygn. 801, k. 114 verso, powstałym w latach 1425–1488. Na karcie 115 znajduje się tą samą ręką napisany tytuł trzygłosowej kompozycji bez podpisanego tekstu: „Nota cantionis de illo digno viro Capistrano diue memoriae” („Melodia pieśni o czcigodnym mężu świętej pamięci [Janie] Kapistranie”). Wzmianka o Janie Kapistranie („de illo digno viro”), zaznaczona po jego śmierci („diue memoriae”), tj. po 1456 r., świadczy, że kórnicki tekst legendy jest pochodzenia bernardyńskiego i powstał po 1456 r. Następnych zwrotek kopista nie odnotował, umieszczając jedynie uwagę: „dalszego ciągu nie mam” („ultra non habeo”). Badacz legendy, Stefan Wierczyński, przypuszcza, że dla kopisty utwór był nowy, mało znany, zaś reszty tekstu pod ręką nie posiadał.

Całość legendy, pt. Pieśń o św. Stanisławie, patronie polskim znamy dopiero z druku z początku XVII w. Pieśni postne starożytne (b. m. i r.; unikat Biblioteki Kórnickiej, sygn. 12.377), k. G verso — G2 verso; druk ten jest podstawą niniejszej edycji pieśni (por. wydanie fototypiczne, opr. M. Korolko, Warszawa 1978).

Poprzednie wydanie: Polskie wierszowane legendy Średniowieczne, s. 230–232.

PIEŚŃ O ŚWIĘTYM STANISŁAWIE, PATRONIE POLSKIM

Chwała tobie, Gospodynie,

Iż o twych świętych cześć słynie,

Która nigdy nie zaginie

I na wieki nie przeminie.

Wesel się, Polska Korona,

Iż masz takiego patrona:

Wielebnego Stanisława,

Który wyszedł rodem z Szczepanowa.

Ten jeszcze w swojej młodości

Napełnion Boskiej miłości,

Wiodąc swój żywot we cności,

Uczył się sprawiedliwości.

Widząc poselstwo duchowne,

Iż o nim słuchy chwalebne,

Wzywając Boga miłego,

Wzięli go za biskupa swego.

W ten czas Bolesław królował,

Ten wiele złego podziałał:

Dla uczynku swego złego

Nienajźrzał biskupa świętego.

Oskarżyli go ziemianie,

Iż kupił świeckie imienie

Prawą niesprawiedliwością:

Chcieli go dostać bliskością.

Wskrzesił Piotra z Piotrawina,

Umarłego ziemianina,

Co leżał trzy lata w grobie,

Wskrzesił go na świadectwo sobie.

Boska go prawda wspomogła,

Z fałszywych rzeczy wywiodła:

Nie nalezion w żadnej winie,

Został się przy Piotrawinie.

Karał króla z okrutności,

Iż dręczył lud bez lutości:

Nie mając żadnej baczności,

Używał swej okrutności.

Dał nań klątwę jak na złego,

Podług prawa duchownego:

By się bał Boga miłego,

By nie dręczył ludu Bożego.

Kroi się okrutny pobudził,

Iż był w rozumie zabłądził,

Z poduszczenia ducha złego

Zabił biskupa świętego.

Rozmiotał w pole kawalce,

Święte ciało, święte palce:

Chcąc by to marnie strawiono,

Przez psy, przez ptaki skarmiono.

Ale Pan Bog z wysokości

Bronił ciała, świętych kości:

Na pociechę swego luda

Wnet pokazał wielkie cuda.

Z czterech części świata tego

Ku obronie swego świętego

Cztery ptaki, orły prawe,

Zesłał jest za stróże pewne.

Co strzegli świętego ciała,

By się w nim szkoda nie zstała,

Przelatując na wsze strony,

To dla pewniejszej obrony.

Promienie z niebieskiej mocy

Świeciły we dnie i w nocy:

Każdą cząstkę oświecając,

[Świętego] Stanisława rozsławiając.

Jedna ryba palec zjadła,

Na nię świeca z nieba spadła,

Rybitwi ją ułowili,

Przy tym wszyscy kanonicy byli.

Ujźrzawszy to kanonicy,

Zebrali się tamo wszyscy,

Wzięli ciało z poczciwością,

Nieśli je na Skałkę z radością. —

Zrosło się pospołu ciało,

Bo tak święte Bóstwo chciało,

Aby się nie rozdzieliło,

By się wszytko oświeciło.

Schowali je z poczciwością,

Z płaczem i z wielką radością,

Chwaląc Boga wszechmocnego,

Iż nam dał biskupa świętego.

Innocencyjusz wielebny

Papież, w uczynkach chwalebny,

Kazał podnieść ciało jego,

Kazał go mieć za świętego.

Miły święty Stanisławie,

Tyś u Boga w wielkiej sławie,

Racz być łaskaw na Polany,

Oddal od nas niewierne pogany.

O męczenniku wielebny,

Z Boga i z ludzi chwalebny,

Wspomóż człowieka grzesznego,

Oddal ode wszego złego. Amen.

Соседние файлы в предмете [НЕСОРТИРОВАННОЕ]