Добавил:
Upload Опубликованный материал нарушает ваши авторские права? Сообщите нам.
Вуз: Предмет: Файл:
dpa_9kl_11_12nr_polska.doc
Скачиваний:
1
Добавлен:
01.05.2025
Размер:
216 Кб
Скачать
☆

W Dobrzynie

Maciej nie był człowiekiem bogatym, mimo to cieszył się wielkim poważaniem wśród sąsiadów. Dom Maćka Dobrzyńskiego stał między kościołem a karczmą. Robił wrażenie bardzo starego, dach bowiem porastały mchy i trawy. Liczne ślady od kul wskazywały na to, że gospodarz stoczył niejedną walkę. Tuż przy bramie leżała wielka kula armatnia z czasów najazdu szwedzkiego. Na szlacheckie pochodzenie właściciela wskazywały widoczne nad drzwiami wejściowymi herby, znad których co chwilę unosiły się jaskółki, w tym bowiem miejscu uwiły sobie gniazdo. Wokół domostwa panował nieład. Odnosiło się wrażenie, że nikt tutaj nie dba ani o dom, ani o jego otoczenie. Brama była otwarta, ogród nie był otoczony płotem. Zamiast upraw, na grzędach rosły brzózki. Obok domu mieściły się stare budynki gospodarcze: lamus, spichlerz, obora i stajnie. We wszystkich zakamarkach zabudowań widoczne były jaskółcze gniazda. Ze strzech zwieszały się kępy bujnie rosnącej pokrzywy i dziewanny. Naokoło domu, po nieskoszonej trawie biegały swobodnie białe króliki, ulubione zwierzęta Maćka. O dawnym trybie życia właściciela zaścianka świadczy wnętrze domu, stajni i wozowni. Przypominały one starą zbrojownię. W najróżniejszych miejscach wisiały akcesoria wojenne: szyszaki, wielka kolczuga, pancerz, rapiery, buńczuk... Obecnie zmieniły one swoje przeznaczenie: niektóre służyły w kuchni, w innych zagnieździły się gołębie. Całe domostwo Maćka nad Maćkami świadczyło o naturze gospodarza – mądrego i roztropnego patrioty.

182 słów

Grobowiec faraona

Cofnijmy się w czasy odległe od nas o cztery tysiące lat. Znad brzegu Nilu sunie z wolna pod górę tłum niewolników. Są wśród nich ludzie młodzi i starsi. Idą krok za krokiem, poganiani przez nadzorców. Dźwigają olbrzymie bloki kamienne, z których powstanie grobowiec faraona. Ciężar kamieni jest tak ogromny, że posuwają się powoli, by nie upaść lub nie potrącić idącego obok niewolnika. Wskutek wyczerpania przystają od czasu do czasu, wówczas nadzorcy krzykiem, a nierzadko i batem poganiają znękanych budowniczych. Muszą więc iść ciągle naprzód. Grób faraona Cheopsa wznoszono przez lata. Jest to bez wątpienia najokazalsza z piramid zbudowanych z krwi, potu i łez ludzkich, z pracy ponad siły. Budowla ta ma kształt ostrosłupa na planie kwadratu, usytuowanego bokami według stron świata, z wejściem od północy. Wewnątrz budowli znajduje się rampa wejściowa oraz korytarze prowadzące do komory grobowej z sarkofagiem. Z boku piramidy wydrążone są zagłębienia. Przed wschodnim bokiem umieszczono górną świątynię grobową z dziedzińcem, z niszami na posągi. Całość budowli otoczona była murem połączonym rampą ze świątynią dolną, położoną nad kanałem, na skraju pustyni. Grób faraona jest budowlą nadzwyczaj okazałą. Trudno doprawdy dziś zrozumieć, dlaczego wznoszono te monumentalne budowle za cenę setki istnień ludzkich.

163 słowa

Tego nie można nie zobaczyć.

W okresie świąt wielkanocnych nie szkoda na dłużej zatrzymać się w Krakowie, gdyż nie brak tu atrakcji związanych z tradycjami, sięgającymi najdawniejszych czasów. Nie sposób opowiedzieć o wszystkich, ale warto wspomnieć o niebywałej urody jarmarkach. Nie można na pierwszym miejscu nie wymienić emausu – odpustu, najsłynniejszego w Krakowie, jeśli nie w całej Małopolsce. Nie trzeba chyba przypominać, iż nazwa jarmarku pochodzi od miasta Emaus, do którego udał się Jezus po zmartwychwstaniu i gdzie nie poznali Go uczniowie. Na krakowskim emausie można kupić nie tylko niezwykle kolorowe drewniane zabawki, ale także nienależące do najtańszych gliniane dzwonki i niezwykle smaczne cukierki. Nie należy zapominać, iż to lany poniedziałek i nieostrożne panny niechybnie nie wrócą do domu w suchych ubraniach. Nie wiadomo, z której strony niespodziewanie podbiegną niestrudzeni obrońcy tradycji. Spacerować w tym dniu w nie najsuchszej sukience to nie wstyd. Niektórzy nie przestraszą się podobnych niedogodności i pozostaną w mieście jeszcze jeden dzień, nie zapominajac o innej tradycji – rękawce. W dzielnicy Krzemionka znajduje się nie największy, ale bardzo malowniczy kopiec Kraka, legendarnego założyciela miasta. Od niepamiętnych czasów odbywa się tu obrzęd, sięgający czasów pogańskich, zwany właśnie rękawką. Zgodnie z legendą po śmierci Kraka, cieszącego się niespotykanym szacunkiem poddanych, lud nosił w rękawach, zapewne nie najwęższych, ziemię na usypanie kopca. Na pamiątkę tamtego niecodziennego wydarzenia mieszkańcy grodu zrzucali z niezbyt wysokiego wzgórza owoce i słodycze, nierzadko w ilościach nie mniejszych niż liczba zgromadzonych na dole ubogich, żaków i dzieci.

178 słów

Соседние файлы в предмете [НЕСОРТИРОВАННОЕ]