Добавил:
Upload Опубликованный материал нарушает ваши авторские права? Сообщите нам.
Вуз: Предмет: Файл:
методическое пособие Польский язык.doc
Скачиваний:
1
Добавлен:
01.04.2025
Размер:
317.95 Кб
Скачать

Спряжение глаголов в прошедшем времени. Czas przeszły czasowników

Ед.ч.

Мн.ч.

Женско-вещные

Лично-мужские

byłem

byłam

(byłom)

byłyśmy

byliśmy

byłeś

byłaś

byłeś

byłyście

byliście

był

była

było

były

byli

Алгоритм образования форм прошедшего времени:

Czytać czyta-ć czyta+ł+ (показатель лица)

Dni tygodnia

Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela/

Научитесь бегло читать следующие предложения:

Latarnie rozświetlały ulicę. Spoza gałęzi liściastych wyglądał księżyc.

W końcu trzeba odszukać możliwie szybko tę bezpańską psinkę.

Oświadczam ci, że nie znoszę, kiedy ktoś wtrąca się w sprawy, które mnie są powierzone!

Прочтите текст без словаря. Кто автор этого текста? При чтении обращайте внимание на формы глаголов прошедшего времени:

Lato było gorące, pogodne. Bociany przechadzały się powoli na wysokich czerwonych nogach i klekotały po egipsku, bo takim językiem nauczyły się mówić od matek. Słońce oświetlało stary dwór. Pod liściem łopianu młoda kaczka usłała sobie gniazdko i siedziała na jajach. Co za nuda i zmęczenie! Ona chciała pływać w ciepłej wodzie, żartować z koleżankami, a siedziała jak przykuta na jajach.

Wreszcie jaja zaczęły pękać (krak-krak), co chwila ze skorupki wysuwała się głowa pisklęta i mówiła cichutko: Pip! Mama kaczka miała już 4 dzieci, każde mówiło „Pip! Mamo! Jaki ten świat jest duży!” i oglądało się na wszystkie strony.

„Kwa-kwa! - odpowiadała im matka. – Dzieci-kaczątki! Ten świat ciągnie się ogromnie daleko, jeszcze za tym ogrodem. Sama tam nigdy nie byłam!”

Kaczka zauważyła, że nie wszystkie dzieci wyszły ze skorupek, jaszcze zostało jedne wielkie jajo. Kaczka z gniewem usiadła na upartym jajku, bo już był czas uczyć dzieci pływać.

W ten czas przyszła stara kaczka, głowna na dworze, poprosiła pokazać jajko i powiedziała, że z nim będzie kłopot, bo to indycze jajko.

Nazajutrz była prześliczna, ciepła, słoneczna pogoda. Z wielkiego jajka wyszło ogromne, szare brzydkie pisklę. Kaczka była dobrą matką i pomyślała: „No i co z tego, że dziecko nie jest ładne! Przecież moje! Kocham go jak innych!”

Kaczka z całą rodziną wybrała się na spacer i do kąpieli. One wyszły ze dworu i poszły do ogrodu i dalej do jeziora. Jezioro było ciche, niebieskie. Słońce świeciło, żabe śpiewali dziwną pieśń, ryby pluskały, wiatr wiał, kwiaty pachniały. Plusk! Kaczka skoczyła do wody. „Kwa! Za mną!” – zawołała dzieci. Dzieci zaczęły skakać do wody. Brzydkie kaczątko też umiało pływać.

Прочтите следующее письмо:

Krystyno, tak bardzo ciebie kochałem! Mogłaś czytać to w moich oczach. Znałaś mnie 15 lat, razem chodziliśmy do szkoły podstawowej, potem do liceum, potem razem studiowaliśmy medycynę, potem w roku 1982 zostałaś moją żoną. Obiecałem ciebie prawdziwą miłość, spokojne życie i dobrobyt, obiecałaś być wierną żoną i urodzić 2 córki i 1 syna.

Pamiętam nasze życie. Po uniwersytecie nie chciałem pracować jako lekarz, chciało mi się być dyrektorem biura turystycznego, ale nie było takiego biura. Postanowiłem czekać. Wstawałem o 9.45 czy o 10.00, grałem na akordeonie, czytałem książki, oglądałem filmy, chodziłem na wystawy malarstwa awangardowego.

Ty pracowałać lekarzem w szpitalu. Praca zaczynala się od 7. Wstawałaś o 5.30 i robiłaś dla mnie śniadanie. Potem jechałaś do szpitalu tramwajem. Często brałaś dyżury nocne, żadko wydywaliśmy się, bo kiedy wracałaś wieczorem, już spałem i nie mogłem dlatego zrobić ciebie kolację.

Zaczęły się trudności. Chciałaś modnie i elegancko ubierać się, kupowałaś ubranie tylko dla siebie, a mnie nie dawałaś nic. Bardzo denerwowałem, bo nie mogłem chodzić na wystawy i koncerty.

Jednego dnia wróciłem do domu, a ciebie nie było. Nikt mnie nie nakarmił ani wieczorem, ani z rana. A obiecałaś być dobrą żoną.