- •Język polski teksty do czytania I mówienia alfabet
- •Zapoznajmy się
- •Kim jestem? jakim jestem? zawód, nazwy narodowości
- •Historia zawodów oczami feministki
- •Owoce I warzywa
- •Przygody amatora sportu
- •Czym się zajmijesz?
- •Zainteresowania
- •Środki komunikacji
- •Kupię sobie samolot
- •Idealny człowiek
- •Idziemy na zakupy
- •Jak odpoczywam
- •Dzień powszedni
- •Rozkład dnia
- •Program telewizijny
- •Na dworcu
- •Jadę pociągiem
- •W restauracji
- •Wykwintna kolacja
- •Oglądam balet
- •Pory roku
- •O koliczności I święta
Jadę pociągiem
NA DWORCU KOLEJOWYM
Dworzec kolejowy znajduje się w samym centrum miasta. Łatwo tam dojechać albo dojść. Wolę podróż pociągiem niż innymi środkami lokomocji, ponieważ jest bezpieczna i niezbyt męcząca.
Nowoczesne pociągi są komfortowe, ciche i przestronne. Wagony mają klimatyzację i dodatkową izolację akustyczną. Zawsze wybieram wagon dla niepalących. Jest w nim z reguły nowoczesny wystrój: szerokie wygodne łóżka, lustro, szafa na ubrania, stolik. W wersji dziennej przedział wyposażony jest w wygodne fotele. Przedział konduktora wyposażony jest w kuchenkę mikrofalową, lodówkę, ekspres do kawy, czajnik elektryczny, urządzenia monitorujące bezpieczeństwo.
Tym razem jadę do Niemiec na forum gospodarcze. Nie zarezerwowałem biletu ani nie skorzystałem z internetowej sprzedaży biletów PKP, dlatego przyszedłem na dworzec trochę wcześniej.
Najpierw oddaję bagaż do przechowalni, później idę sprawdzić w rozkładzie jazdy, o której dokładnie odjeżdża mój pociąg. Mam odjechać o 13:20. Bardzo dobrze, akurat zdążę kupić bilet. Kasa znajduje się obok informacji. Podchodzę do okienka i uprzejmie proszę:
Proszę jeden bilet pierwszą klasą na pociąg Warszawa - Berlin na godzinę 13:20. Czy może mi pani powiedzieć, o której będziemy w Berlinie?
Godzina przyjazdu jest podana na bilecie. Proszę, to jest pański bilet. Życzę miłej podróży.
Dziękuję.
Trzeba jeszcze kupić coś do czytania, najlepiej gazetę. Idę do kiosku, proszę o „Gazetę Wyborczą” i gumę do żucia.
Po odebraniu bagażu idę na peron. Na tablicy informacyjnej zobaczyłem, że mój pociąg przyjechał. Stoi przy peronie trzecim, na torze drugim.
Wsiadam do czwartego wagonu, konduktor uśmiecha się i życzy miłej podróży. Co za niespodzianka! W przedziale razem ze mną jedzie mój stary znajomy Andrzej i też do Berlina. Podróż na pewno będzie udana.
Ułoż dialog.
w informacji kolejowej
kupowanie biletu
co robisz, kiedy przyjeżdżasz do obcego miasta?
Uzupełnij dialog:
A:
B: Tak, rano jest pociąg do Gdańska.
A:
B: Nie, osobowy.
A:
B: O 16.30.
A:
B: Bilet kosztuje 16,36 zł.
A:
B: Ulgowy kosztuje 8,18 zł.
LUBIĘ SMACZNIE ZJEŚĆ
POSIŁKI
Prawidłowe odżywianie jest bardzo ważne dla naszego zdrowia. Dlatego staram się jeść regularnie i zdrowo.
Na śniadanie najczęściej jem kaszę lub płatki z owocami, kanapki z serem białym lub kiełbasą, jajka na twardo albo jajecznicę. Piję herbatę z cytryną i miodem, czasami kawę z mlekiem i cukrem. Jeśli wstanę za późno, szybko zjadam jabłko lub banan, jednocześnie ubierając się. Nigdy nie wychodzę z domu głodny, bo wtedy trudno mi się skupić i słuchać wykładów. W niedzielę na śniadanie mama smaży naleśniki z różnym nadzieniem, najbardziej lubię te z konfiturami z truskawek.
Obiad zwykle jest tradycyjny. Moja mama świetnie gotuje i dba, aby na obiad zawsze była zupa, drugie danie i deser.
Najbardziej lubię zupę jarzynową, chociaż owocowa również jest dobra. Na drugie danie najczęściej mamy makaron, ryż lub ziemniaki z kotletem. Do tego surówka albo gotowane warzywa. Na deser mama piecze ciastka i gotuje kompot z owoców.
Dzisiaj wieczorem na kolację mama zaprosiła ciocię Marię i wujka Pawła. Dlatego pomagam jej wszystko przygotować. Przestawiam stół na środek salonu, nakrywam białym obrusem i rozkładam serwetki. Dla każdego stawiam głęboki i płaski talerz, obok kładę sztućce - łyżki, widelce i noże. Stawiam szklanki do napojów i kieliszki do wina. Są także filiżanki do herbaty ze spodkami i talerzyki deserowe. Stół jest duży, można od razu postawić wszystkie nakrycia.
Mama to prawdziwy mistrz! Na kolację jest barszcz, kurczak duszony w sosie pieczarkowym, pieczone ziemniaki, świeże pomidory i ogórki. Jest także szynka i kiełbasa. Specjalnie dla wujka mama przynosi musztardę, a dla ojca keczup. Na deser jemy tort czekoladowy i pijemy herbatę.
W przyszłym tygodniu ciocia i wujek zapraszają nas do siebie na kolację. Chętnie przyjmujemy zaproszenie, bo wszyscy wiemy, że ciocia świetnie gotuje.
CO JEMY?
Ostatnio zakorzeniła się w naszym społeczeństwie moda na zdrowe żywienie. Chociaż tak naprawdę nikt dokładnie nie wie, jak ma wyglądać, wszyscy ciągle czegoś przestrzegają.
Za najbardziej niezdrową tradycyjnie uchodzi kolacja. Jej kaloryczność nawet nie wchodzi w rachubę, ponieważ zasadniczo należy z tego posiłku zrezygnować. Opowiadający się za kompromisami w postaci odtłuszczonych jogurtów i nawet kefiru narażają się na ostrą krytykę przeciwników nabiału jako takiego. Można kontrowersyjny nabiał przy kolacji lub podwieczorku zastąpić owocami: jabłkiem, gruszką, arbuzem lub brzoskwinią. Winogrona się nie nadają z powodu dużej zawartości cukru. Należy też odrzucić kandydatury śliwek, pomarańcz i porzeczek ze względu na wysoki wskaźnik zawartości wody. Idealnym podwieczorkiem, o ile już zdecydowaliśmy się zrezygnować z kolacji, będą surowe warzywa: sałata, marchew, seler i kapusta.
Kolejnym obiektem ataków najmłodszej generacji dietetyków jest tradycyjny europejski obiad składający się co najmniej z trzech dań: zupy (nieraz poprzedzonej sutą przystawką), drugiego dania i deseru. Wypadałoby w pierwszej kolejności zrezygnować z mięsa w przystawkach i drugim daniu, twierdzą specjaliści. Szynki, wędliny i kiełbasy skreślamy z jadłospisu nie zważając na ich jakość, odrzucamy również wieprzowinę. Baraninę pozostawiamy jedynie w grochówce i to odświętnie, wołowinę natomiast wolimy bez tłuszczu. Zrekompensować brak białka mają śledź, karp, dorsz i inne ryby.
Dodatki do mięsa również zostały zdziesiątkowane przez fachowców od żywienia: dawno jest po frytkach, ostrożnie traktuje się nawet ryż. Poza podejrzeniem są jedynie surówki, koniecznie z oliwą z pierwszego tłoczenia. Na czarnej liście znalazł się makaron, naleśniki i pierogi, nie mówiąc już o budyniach, ciastkach, lodach i tortach. Zupa ogórkowa, jarzynowa, kapuśniak i chłodnik wracają z zapomnienia kulinarnego jako przeboje zdrowego żywienia.
Duże straty poniosły napoje, zwłaszcza wyskokowe - wino, wódka, piwo, szampan, koniak i inne alkohole. Wadą soków jest zawartość sztucznych barwników i konserwantów. Warto pić tylko soki wyciskane ze świeżych warzyw i owoców tuż przed posiłkiem. Modne stało się picie wody w plastikowych butelkach. Czarną herbatę wiele osób zastąpiło zieloną, przypisując jej szczególne właściwości zdrowotne.
Cóż zjemy na śniadanie w tej atmosferze terroru dietetycznego? Kawa to używka „non grata”, płatki z mlekiem straciły nasze zaufanie z powodu dodatkowej dawki węglowodanów, kanapki są zakazane...
A więc znów górą jest kaszka z mlekiem, przypominająca o słonecznych porankach w przedszkolu!
Jaką potrawę lubisz najbardziej?
(kurczę pieczone, barszcz z pasztecikiem, tort orzechowy, bitki wołowe, kotlet schabowy, sernik wiedeński, bigos, placek owocowy, pierogi, naleśniki)
