Добавил:
Upload Опубликованный материал нарушает ваши авторские права? Сообщите нам.
Вуз: Предмет: Файл:
Jezyk polski_3_kurs.doc
Скачиваний:
0
Добавлен:
01.07.2025
Размер:
11.06 Mб
Скачать

3.8. Wykonaj według wzoru.

Wzór. Urodziłem się 21 marca. Urodziłem się dwudziestego pierwszego marca. Którego marca się urodziłeś?

Wyjechałem 23 września. Ożeniłem się 10 kwietnia. Zdaliśmy maturę 25 maja. Syn urodził się 11 stycznia. Wyszłam za mąż 3 lutego. Córka urodziła się 2 października. Poznaliśmy się 30 grudnia. Mama urodziła się 6 listopada. Przyjechałem do Polski 17 sierpnia. Wyjechałem z Polski 29 czerwca.

ASPEKT CZASOWNIKÓW

Czasowniki niedokonane

Czasowniki dokonane

brak przedrostków

pisać, czytać, robić, kochać

przedrostki: na-, prze-, z-, po- i in.

napisać, przeczytać, zrobić, pokochać

różne przyrostki

wybuchać

-a-

-ną-

wybuchnąć

poznawać

-awa-

-a-

poznać

zabijać

-ija-

-i-

zabić

wymiana leksykalna

znajdować, kłaść

znaleźć, położyć

3.9. Dobierz formy dokonane odpowiadające następującym czasownikom niedokonanym.

Sprzedawać, wznosić, kierować, podejmować, sypać, budować, mieszkać, przerywać, zajmować, niszczyć, chylić się, powracać, zapraszać, korzystać, nocować, zaopatrzać.

3.10. Dobierz formy niedokonane do następujących czasowników dokonanych.

Podać, zachować, wystąpić, zaoferować, przystosować, zmieścić się, zapytać, odpowiedzieć, uwzględnić, zadbać, przyrządzić, obsłużyć, zagwarantować, obniżyć, wynająć, przyjąć, znaleźć się.

3.11. Użyte w zdaniach czasowniki podaj w formie dokonanej.

Wzór: Michał pisał list, ale go nie napisał.

1. W zasadzie rozumiem język polski. Nie wiem jednak, czy kiedyś … samych Polaków. 2. Adam pytał już wszystkich o sens istnienia. Nie … jedynie samego siebie. 3. Wszystko się kiedyś kończy. Ale kiedy … się ta nudna lekcja? 4. Wiem, że często coś gubisz, Anno. Nie rozumiem jednak, jak mogłaś ... nasze meble. 5. Z reguły nie jem kolacji tak późno. Ale z tobą chętnie teraz coś ... . 6. Powoli tracę cierpliwość do moich studentów. Aż boję się, co będzie, gdy … ją do końca.

TEKST UZUPEŁNIAJĄCY

Nauka  potęgi klucz

Polacy coraz chętniej się uczą i coraz bardziej doceniają wykształcenie. Świadomość taką mają zarówno beneficjanci przemian ustrojowych jak i ci, którzy znajdują się w gorszym położeniu materialnym. W równym stopniu to dotyczy kadry kierowniczej, pracowników umysłowych niższego szczebla oraz robotników wykwalifikowanych. Tylko co trzeci obywatel jest obecnie z siebie zadowolony. Dwie trzecie Polaków deklaruje, że gdyby zaczynali swoją edukacje raz jeszcze, inaczej pokierowaliby swoją karierą. Zdecydowana większość rodziców marzy, by ich dzieci zdobyły wyższe wykształcenie. Pragnienie, by porządnie wykształcić dzieci, nasiliło się szczególnie w środowisku ludzi z wykształceniem zasadniczym zawodowym oraz podstawowym. Za najwyższy motyw kształcenia swojego i dzieci wskazuje się najpierw wysokie zarobki, w dalszej kolejności uniknięcie bezrobocia, interesujący zawód, łatwiejsze życie. Także większość Polaków spodziewa się na możliwość samodoskonalenia i rozwój intelektualny. Znacznie rzadziej niż w poprzednie lata chodzi o względy prestiżowe i lekką pracę. Zadziwia to, że traci na atrakcyjności łatwiejszy dostęp do władzy poprzez lepsze wykształcenie.

Usuwać przeszkody z drogi.

DOWCIP

Dwóch komandosów tuż przed akcją: OK. Zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00. Ja mam za dwie 12. No dobra... Poczekamy te dwie minuty...

L

EKCJA DZIEWIĄTA

„CZARNY PONIEDZIAŁEK”

P

Gramatyka

Rzeczowniki i części mowy określające rzeczowniki w bierniku liczby mnogiej.

Czas przyszły prosty czasowni-ków dokonanych.

Forma konstrukcji nie ma w czasie przeszłym i przyszłym.

rzygotowanie do konwersacji

 Spóźnić się (nie zdążyć) na ... .

 Spędzać (marnować, tracić, trwonić, zabijać, zająć komuś) czas.

 Co za dzień! Ja chyba zwariuję!

 Coś podobnego! Tego już za wiele!

 To niesłychane! To zupełnie nie ma sensu!

 Ja sobie nie życzę, żeby mnie traktować w ten sposób!

TEKST

To był doprawdy pechowy dzień. Przede wszystkim Marek nie nastawił wieczo-rem budzika, więc kiedy obudził się nazajutrz, stwierdził z przerażeniem, że jest ósma. Kiedy wyskoczył z łóżka i spojrzał za okno, zaklął pod nosem było szaro, lało i wiało. Kiedy Marek jadł śniadanie, oglądał skrawkiem oka wiado-mości telewizyjne. Słuchał i był coraz bardziej wściekły oto od dziś drożeją bilety komunikacji miejskiej. Po wyjściu z domu przypomniał sobie, że nie wyłączył telewizora, więc musiał wrócić do domu. Na przystanku autobusowym był już tłum zmokniętych i zmarzniętych ludzi. Autobus się spóźniał. Nagle Marek zauważył, że czegoś mu brakuje. Sięgnął do kieszeni i zrobiło mu się gorąco: zapomniał wziąć portfel z biletem miesięcznym. Za to były tam dwa bilety na wczorajszy spektakl. Jechał przepełnionym autobusem i myślał gorączkowo, jak się z tego wytłumaczy Ewie. Kiedy wchodził do biura, oczywiście natknął się na szefa. Pan Wolski nie uśmiechał się jak zwykle, tylko przeszedł obok z ponurą miną. Po tym spotkaniu pełen najgorszych myśli Marek długo nie mógł znaleźć karty magnetycznej, aby przejść kontrolę. Na tym się nie skończyło. Kiedy wieszał płaszcz na wieszaku, strącił sekretarce stos poukła-danych dokumentów. Przepraszał, kłaniał się ... W końcu dotarł do swojego biurka. Taki początek dnia nie obiecywał Markowi nic dobrego. (199 wyrazów, 404 sylaby, czas czytania 75 sek, tempo 5,3 syl./sek)

D

IALOGI

1. Marku! Czy zdążysz na czas? Jest już prawie 8.

 Mam parę minut. Uniwersytet jest blisko.

 Patrz. Książki i twoje rzeczy leżą porozrzucane po pokoju. A jeszcze nie zjadłeś śniadania.

 Aniu, proszę cię, zamknij się. Lepiej pomóż.

 Jak grzecznie. Ale dobrze, żebyś tylko poszedł.

No to zrób szybko kanapki.

2. Ewa, przestaniesz może już ogladać te głu-pie czasopisma!

 Daj mi spokój! Przecież są bardzo ciekawe.

 Tak uważasz? Lepiej gdzieś pójdź! Przejdziemy się po parku, odetchniemy świeżym powietrzem.

 Przestań! Możesz pójść, dokąd chcesz. A ja chociaż w sobotę posiedzę w spokoju.

 Jak sobie życzysz! Pójdę sam.

3. Czy wiesz Tomku, która jest godzina? Miałeś przygotowywać się do egzaminów.

 Jest dopiero 9. Zdążę jeszcze się przygotować obiecuję.

 Obiecywałeś już kilka razy. Jak długo będziemy musieli przypatrywać się jeszcze twojej bezczynności?

 Zmobilizuję się! Przecież nie będę uciekać od tego, jaki jestem.

 Bo nie można uciec od samego siebie. Tylko jak my mamy opanowywać nasze stresy i emocje?

4

.  Jesteś już gotowy?

 A która godzina?

 Nie wiesz? Już wpół do 9. Za kwadrans spotkamy się przed domem. Poczekam na ciebie.

 Nie musisz na mnie czekać. Nie pójdę z tobą. Przyjdę później sam.

 Dlaczego? Co się stało?

 Nic się nie stało, tylko dziś zaspałem.

 Nie zdążysz na pierwszy wykład.

 Pójdę dopiero na następny. Muszę się ubrać i zjeść śniadanie. Do zobaczenia na uniwerku.

5.  Nie lubię historii. Jest taka nudna.

 Ewa, nie musisz lubić historii. Studiujesz przecież biologię.

 Tak, to prawda. Ale muszę się uczyć chemii.

 A ty, Monika, lubisz historię?

 Nie, lubię matematykę, nie lubię ani chemii, ani geografii.

 Dlaczego nie lubisz geografii? Geografia jest bardzo ciekawa.